Miesiąc: Maj 2017

Konsul RP we Lwowie: Polska już przeznaczyła na wsparcie Ukrainy 150 mln euro i będzie nadal pomagać

Polska w dalszym ciągu jest gotowa wspierać proces decentralizacji i reform na Ukrainie, dzielić się doświadczeniami odnośnie wielopoziomowego zarządzania, samorządu, rozwiązań branżowych i polityki regionalnej – powiedział na konferencji prasowej z okazji otwarcia we Lwowie Regionalnego Centrum Rozwoju Samorządu konsul generalny RP w tym mieście, Rafał Wolski. Rafał Wolski, odbiera exequatur z rąk zastępcy dyrektora Departamentu Służby Konsularnej MSZ Ukrainy, Ołeksandra Hamana, w obecności Ambasadora RP na Ukrainie Jana Piekło i Zastępcy Dyrektora Departamentu Protokolarnego MSZ Ukrainy Witalija Maksymenki – Polska – mam na myśli nie tylko rząd, ale i społeczeństwo i samorząd – aktywnie wspiera Ukrainę na drodze reformy decentralizacji. W okresie 2005-2015 wielkość polskiej pomocy na rozwój Ukrainy wyniosła prawie 0,5 mld zł. A w ciągu 2016 roku – 94 mln zł. To razem około 150 mln euro – dodał Wolski. Wolski w latach 2010-2015 pełnił służbę na stanowisku kierownika wydziału konsularnego Ambasady RP na Ukrainie, od 2012 r. posiada tytuł konsula generalnego. – Ukraina jest krajem, który podobnie jak Polska łączy na swoim terytorium kilka różnych tradycji historycznych, kilka różnych kultur prawnych, kilka różnych podejść cywilizacyjnych, to jest nawet dużo bardziej, bo nasza integracja od odzyskania niepodległości 100 lat temu poszła dużo dalej, niż integracja Ukrainy, która niepodległa jest właściwie 25 lat, nie licząc epizodu z początku lat 20. zeszłego stulecia. Istnieje na pewno duża różnica mentalna pomiędzy tą częścią Ukrainy, która ma za sobą tradycję...

Read More

Dorota Kania ujawnia: Jak Niemcy kolonizują Polskę. „Merkel uznaje decyzje hitlerowskich urzędników”

Dorota Kania w dzisiejszym odcinku programu „Koniec systemu” przedstawiła najnowsze fakty ws. rozszerzania przez Niemców swoich wpływów po 1989 r. Przejęcie niemal w 90 procentach mediów, wykupywanie ziemi i przedsiębiorstw, wspieranie separatystów, czyli Ruchu Autonomii Śląska, przyznawanie obywatelstwa niemieckiego osobom, których przodkowie byli wpisani na Volkslistę – tak w największym skrócie można nazwać rozszerzanie przez Niemców swoich wpływów po 1989 r. Polskie władze przez szereg lat dawały na to przyzwolenie – wyjątkiem były rządy Jana Olszewskiego, Jarosława Kaczyńskiego i obecnie rząd premier Beaty Szydło. Niemcy szczególną uwagę poświęcają Polsce zachodniej, a zwłaszcza terenom, które przed II wojną światową nie należały do Rzeczypospolitej. To właśnie tam ekspansja niemiecka jest najbardziej widoczna. I to nie tylko dlatego, że niektóre miejscowości mają dwujęzyczne tablice informacyjne: nazwy są w języku polskim i niemieckim. Najważniejsze są wpływy w mediach i gospodarce. Największe media i ważne przedsiębiorstwa zostały sprzedane – często za przysłowiowe grosze – niemieckim właścicielom. Szczególną ekspansję widać także w mediach – Niemcy są właścicielami lokalnych gazet niemal w 90 procentach, m.in.  tygodników, stacji radiowych i portali internetowych. Aktualnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pracuje nad ustawą dekoncentracyjną, która ma zminimalizować zagraniczne wpływy w polskich mediach. Tak jak jest to w Niemczech, gdzie żaden obcy kapitał nie ma udziałów w niemieckich mediach. Na terenie Rzeczypospolitej Polskiej znajduje się ambasada Republiki Federalnej Niemiec oraz konsulaty w Gdańsku, Krakowie, Opolu i Wrocławiu. Są także konsulowie...

Read More

ABW chroniła Amber Gold. „Gazeta Polska” publikuje oczywisty dowód

        Za rządów PO–PSL funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie wprowadzali zdobywanych o Amber Gold informacji do niejawnej Bazy Wiedzy Operacyjnej. To uniemożliwiło ich szybką i skuteczną analizę – ustaliła „Gazeta Polska”. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, kierowana przez gen. Krzysztofa Bondaryka, mogła uchronić blisko 19 tys. osób przed utratą oszczędności życia w Amber Gold. Bardzo szybko mogła też ustalić, kim naprawdę jest założyciel tej spółki Marcin P. i jakie są jego powiązania z trójmiejskim światem przestępczym. Tak się jednak nie stało. Wszystko dlatego, że funkcjonariusze ABW praktycznie w ogóle nie wprowadzali zdobywanych w tej sprawie informacji do tajnej Bazy Wiedzy Operacyjnej (BWO) – ustaliła „Gazeta Polska”. Tymczasem system ten miał ułatwić prowadzenie działań. Został stworzony, aby szybko i skutecznie analizować oraz wiązać ze sobą dane i strzępki informacji pochodzące ze spraw prowadzonych przez różne służby specjalne. – Dla mnie to nowy wątek. Na pewno wymaga wyjaśnienia – mówi „GP” Jarosław Krajewski, członek sejmowej Komisji Śledczej ds. Amber Gold. BWO to specjalny, tajny system elektroniczny stworzony w ABW na początku rządów PO–PSL, gdy na czele służby stał Krzysztof Bondaryk. Ma służyć do wymiany informacji między służbami. Formalnie działa w ramach Centrum Antyterrorystycznego (CAT). To właśnie do BWO powinny trafiać de facto wszelkie informacje uzyskane nie tylko przez funkcjonariuszy Agencji, lecz także innych służb specjalnych i policji. Numery telefonów, adresy, numery rejestracyjne, nazwiska czy nazwy firm. – Program dzięki specjalnemu...

Read More

Kolejne doniesienia ws. śmierci Andrzeja Leppera. Niebawem prokuratura otrzyma rozmowę zarejestrowaną dzień przed jego śmiercią 

24 maja na łamach naszego portalu informowaliśmy, że Sławomir Izdebski, były senator z ramienia Samoobrony i bliski współpracownik Andrzeja Leppera, domaga się wznowienia śledztwa ws. śmierci polityka. Izdebski złożył w tej sprawie wniosek do ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry. Dziś Wojciech Wybranowski z „Do Rzeczy” informuje, że dawni współpracownicy Leppera mają przekazać w tym tygodniu prokuraturze taśmę z nieznanym dotąd, ostatnim wywiadem Andrzeja Leppera oraz zarejestrowane m.in. w Rosji i na Ukrainie materiały dotyczące podpisanej przez Waldemara Pawlaka w 2010 roku umowy z Gazpromem. Andrzej Lepper tuż przed śmiercią chciał spotkać się z Jarosławem Kaczyńskim i przekazać mu dokumenty związane z umową gazową, którą Polska zawarła z Rosją – powiedział w rozmowie z „Faktem” Sławomir Izdebski, były współpracownik Andrzeja Leppera.   Sądziliśmy, że istniały tylko dwie kopie: jedną miał Andrzej, drugą jego lubelski prawnik, który również zginął w tajemniczych okolicznościach. Niedawno dowiedzieliśmy się, że jest jeszcze jedna kopia, a także, że istnieje pewne ważne dla sprawy nagranie, jest też ważny świadek – powiedział Izdebski w rozmowie z „Do Rzeczy”. W tym tygodniu OPZZ RIOR ma w tej sprawie zwołać specjalną konferencję prasową. Po niej przekażą prokuraturze kolejne materiały w sprawie. Jak twierdzą – mają to być materiały operacyjne służb specjalnych zrealizowane m.in. na Ukrainie i w Rosji, a dotyczących okoliczności podpisania przez Pawlaka umowy z Sieczinem. To ponoć, jak uważa Izdebski, przez te materiały zginął Lepper. Do prokuratury ma trafić też nagranie wideo wywiadu z Andrzejem Lepperem zrealizowanego dzień przed jego śmiercią. Lepper opowiada na nim o swoich ustaleniach w sprawie „przetargu gazowego”, wymienia kilka nazwisk osób rzekomo zamieszanych w „przekręt”. Na nagraniu ma też mówić, że mimo...

Read More

Falarica: Takijja, ketman, kłamstwo w islamie

Istotną część islamu stanowi praktyka zwana „takijją” (arab. „taqijja” – dosł. „ostrożność), polegająca na umyślnym wprowadzaniu w błąd w sprawach dotyczących religii, lub nawet na wyparciu się swojej wiary, w celu ochrony islamu i muzułmanów. Takijja ma swoje korzenie w historii szyizmu, którego zwolennicy doświadczali prześladowań, dlatego też aby uniknąć represji, uciekali się oni do tej zasady[1]. Przykład zastosowania takijji stanowi stwierdzenie, iż słowo „islam” znaczy „pokój”, padające często ze strony muzułmanów. Jest to kłamstwo, ponieważ „islam” oznacza dosłownie „podporządkowanie się”, zaś „pokój” to po arabsku „salam”. Co prawda obydwa słowa posiadają wspólny rdzeń (slm), jednak ich znaczenie jest całkowicie inne. Praktyką podobną do takijji jest ketman (pers. „ukrywanie”), posiadająca identyczny cel. Ketman jednak polega na ukrywaniu istotnej części prawdy, podczas gdy takijja jest kłamstwem wprost. W komentarzu do Koranu znajdujemy słowa Al-Askariego: „Ten, kto ukrywa swoją religię, ten ochronił swoją wiarę. Ten, kto otwarcie głosi swoje przekonania, ten zniszczył swoją wiarę”[2]. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na fakt, iż kłamstwo w islamie posiada korzenie w Koranie: – sura Al-Imran, 28: „Niech wierzący nie biorą sobie za przyjaciół niewiernych, z pominięciem wiernych! A kto tak uczyni, te nie ma nic wspólnego z Allahem, chyba, że obawiacie się z ich strony jakiegoś niebezpieczeństwa (…)”. – sura Al-Imran, 54: „(…) Allah jest najlepszy spośród knujących podstępy” Również Mahomet, uważany przez muzułmanów za doskonałego człowieka i wzór do naśladowania, zalecał okłamywanie...

Read More