Wolność słowa, coraz bardziej,zdaję się być zagrożona. Szwajcarski sąd wydał bezprecedensowy wyrok – mianowicie ukarana została osoba która polubiła czyjś wpis! Kara za lajka na Facebooku – a dokładnie to grzywna w wysokości 4 tysiące franków szwajcarskich. Taki jest efekt wyzywania kogoś od antysemitów i rasistów w portalu społecznościowym. 

Szwajcaria wydaje się być krajem spokojnym i pełnym kulturalnych i przemiłych mieszkańców, lecz okazuje się, że i tam żyją internetowe „trolle”. Jeden z nich werbalnie zaatakował pana Erwina Kesslera – obrońcę praw zwierząt.

Napastnik użył niezwykle wyrafinowanego narzędzia zbrodni. Podczas dyskusji na Facebooku dotyczącym tego, które organizacje ochrony praw zwierząt powinny wziąć udział w wegańskim festiwalu ulicznym, oskarżył on (w komentarzu) Kesslera o rasizm i antysemityzm.

Co więcej, rzeczony napastnik zalajkował kilka komentarzy, podobnie zniesławiających pana Erwina.

Erwin Kessler poczuł się pokrzywdzony takimi wpisami na jego temat. Pozwał on łącznie kilkanaście osób za zniesławiające komentarze.

Jak informuje The Guardian, szwajcarski sąd uznał, że nie tylko publikowanie zniesławiających komentarzy, ale i samo polubienie takiego niecnego komentarza zasługuje na karę.

Pozwanego nie obroniło nawet to, że wiele lat temu Erwin Kessler sam został skazany za porównanie do żydowskiego uboju rytualnego do praktyk nazistowskich. Stąd zapewne pojawiły się zarzuty o antysemityzm, co leżało u podstaw facebookowego ataku.

Kara – grzywna w wysokości 4 tysięcy franków szwajcarskich – jest prawdopodobnie pierwszą na świecie sankcją za samo polubienie czyjegoś komentarza.

Sąd argumentował swoją decyzję m.in. tym, że poprzez taką czynność wpisy internautów stają się widoczne dla większej grupy odbiorców. Polubienie czyjegoś wpisu ma zatem mieć podobny skutek do jego bardziej tradycyjnego rozpowszechniania treści.

Niedługo cenzura będzie wybierać sama jakie teksty i treści mamy czytać, chcą nam zabrać nawet możliwość, popierania czyjegoś zdania. Wolność słowa jest bardzo mocno zagrożona! Ludzie są karani za wyrażanie swoich myśli, a teraz nawet za polubienie czyjegoś tekstu…

 

Źródło: http://www.wolnosc24.pl